Promocja!

Poza anteną

(11 opinii klienta)

GDY GAŚNIE CZERWONA LAMPKA  

„Zdradzam właśnie tajemnicę, którą chciałem zabrać do grobu…” 

Brzmi intrygująco? Zapnij pasy, bo to dopiero początek! 

Pierwsza taka książka, która zabierze Cię za kulisy największych rozgłośni radiowych w Polsce. Wybuchowa mieszanka humoru znanego z porannych audycji i refleksji nad trudną drogą na szczyt. Medialna rzeczywistość w krzywym zwierciadle, wpadki, które nigdy miały nie ujrzeć światła dziennego, niespodziewane zwroty akcji i nieustannie napędzająca wiara w to, że warto spełniać marzenia. A to wszystko opisane z właściwą autorowi swadą i dystansem do siebie i świata. Sprawdź, co słychać… poza anteną! 

KUPUJESZ = POMAGASZ 

5% przychodu z każdego sprzedanego egzemplarza przeznaczamy dla Tosi Stępień, podopiecznej Fundacji Kawałek Nieba

Opis

Najzabawniejsza autobiografia w Polsce. To pierwsza taka książka, która odkryje przed Tobą tajemnice polskich mediów. Co się dzieje, gdy w trakcie telewizyjnego sylwestra nagle zaczyna palić się scena? Jak to jest wręczyć komuś 400 tyś. złotych? Jak zareagować, kiedy kilka milionów ludzi słyszy w radiu niecenzuralne słowo na „K”? Odpowiedzi na te i wiele innych, zaskakujących pytań znajdziesz w tej książce. Kup już dziś Twój egzemplarz z odręczną dedykacją autora.

11 opinie dla książki Poza anteną

  1. 5 out of 5

    Barbara

    Super książka na długie zimowe wieczory☺️

  2. 5 out of 5

    Monika

    Panie Kamilu bardzo fajnie, lekko czyta się Pana książkę…Tak samo z resztą jak Pana audycje i programy. Ode mnie na początek 5, dam 6 jak przeczytam całość. Moje gratulacje!!!

  3. 5 out of 5

    znerwaminawierzchu

    “Poza anteną” to kilkanaście lat życia radiowca w pigułce (nie takiej znowu małej, bo książka liczy ponad 300 stron), to zbiór sukcesów i wpadek, kilku dylematów, radości z tego co się robi, połączonych z ciągłym niedosytem. Kamil Baleja pokazuje kulisy swojego zawodowego życia, drabinę po której musiał się wspiąć, a do której czasem musiał dorobić szczeble.

    Autor dba o czytelnika, zagadując go, zwracając się bezpośrednio do niego, łaknąc z nim kontaktu. Pisze w sposób skłaniający do refleksji, wzruszenia, niejednokrotnie do śmiechu. To kawał historii, z której można wyciągnąć wnioski, że nie warto się poddawać, a wręcz warto dać z siebie 200 procent nawet jeśli przyjdzie nam reklamować łopatkę z Przechlewa.

  4. 4 out of 5

    Zosia

    Widać, ze autor umie operować słowem. To zbiór opowieści z zakrystii radia i telewizji, które może nie do końca stanowią jedną spójną historię ale działają na emocje. Bawi, wzrusza, odkrywa niewidzialny dla widza i słuchacza świat. Generalnie na wakacje idealna. Mnie wciągnęła.

  5. 5 out of 5

    Dorota

    Świetna książka, napisana z dużą dozą humoru. Wciąga od pierwszego rozdziału tak, że trudno się od niej oderwać. Ujawnia kulisy pracy radiowca i pozwala nam poczuć się jakbyśmy byli na miejscu autora, przeżywając opisywane przez niego sytuacje.

  6. 5 out of 5

    JustynaMck

    Bawi do łez, wzrusza do łez, a do tego motywuje.
    Świetna książka, która urzeka prawdą i szczerością.
    Do tego, jak dla mnie, jest książką motywacyjną, która daje kopa, żeby zrobić coś ze swoim życiem, zrobić coś dla siebie, zawalczyć o marzenia. Skoro (nie)zwykły chłopak z Głogowa dał radę tyle osiągnąć, to czemu mnie miałoby się nie udać 🙂

  7. 5 out of 5

    Marzena

    Książka napisana z dużą nutą humoru, czytając ją, wiele razy śmiałam się w głos.
    Przybliżyła tajniki pracy w mediach. Książka oddaje poczucie humoru autora. Jeśli ktoś planuje miło spędzić wieczór, odprężyć się i pośmiać, serdecznie ją polecam.

  8. 5 out of 5

    Sonia

    REWELACYJNA, CUDOWNA PODRÓŻ DO ŚWIATA RADIA…
    WCIĄGAJĄCA OD PIERWSZYCH SŁÓW…
    GORĄCO POLECAM WSZYSTKIM A SZCZEGÓLNIE TYM, KTÓRZY NIE WIERZĄ W SWOJE MOŻLIWOŚCI…

  9. 5 out of 5

    Książkowo_czyta

    „Poza anteną…” jest opowieścią o determinacji w dążeniu do wytyczonego celu i o tym, że marzenia się spełniają – nie, nie, nie! – Marzenia się spełnia! Bo właśnie po to są :). Jeśli macie ochotę na, pisząc nieco z przymrużeniem oka, książkę motywacyjną połączoną z niebanalnym poradnikiem jak uwierzyć w samego siebie, a jednocześnie ani trochę nie chcecie czytać tomiszcza pełnego banałów ani wydumanych fraz to koniecznie przeczytajcie o tym, co dzieje się „…Gdy gaśnie czerwona lampka”.
    Na pewno się nie zawiedziecie – Polecam!

  10. 4 out of 5

    Mirek

    Witam
    Jestem kierowca ciezarowki i od lat poranny progam Kamila rozbrzmiewa w mojej kabinie, doprowadza do lez.. ze smiechu 🙂 daje kopa.. gdy pusci fajna piosenke ( a tych jest zdecydowana wiekszosc )…tak na prawde ciezko mi teraz wyobrazic sobie poranek bez jego zaproszenia – dzwoncie 22 4444 000 – 🙂 . Teraz wydal ksiazke…. i cholera….dobry jest w tym co robi….pokazal mi inny swiat….czy mu zazdroszce… nie , na pewno nie…. i znowu oszukuje sam siebie …zazdroszcze i to jak diabli….. chcecie wiedziec czego ? ….ZAPRASZAM DO LEKTURY……..WARTO

  11. 4 out of 5

    noodla_books

    Prawie dwudziestoletnie doświadczenie, o którym opowiada Kamil Baleja, poparte wieloma sukcesami zawodowymi, ale też porażkami i wpadkami, obrazuje, że nie jest on tylko trybikiem w procesie przekazywaniu informacji.
    Przez te wszystkie lata stał się profesjonalistą, który napędzany adrenaliną, stworzył na własnym fundamencie silną pozycję na rynku mediów. Tu nie ma miejsca na rutynę. Liczy się siła przebicia, nieprzewidywalność i logistyka. Bardzo ważny jest instynkt i wyczucie, zmysł obserwacji i dostosowywanie się do otoczenia.
    Jednak to, co jest charakterystyczne w tym całym przekazie człowieka mediów, to PASJA, jakiej można mu pozazdrościć.
    Jak „szyje” się na wizji czy fonii? Autor z przymrużeniem oka, lekkim humorem, ale co najważniejsze szczerze i z dystansem do siebie, wciąga czytelnika w emocjonalną huśtawkę. O koszmarach radiowca, ukraińskiej padace, goleniu torsu i tym, co najfajniejsze w tej robocie, kontaktach z ludźmi, dowiecie się, kupując tę książkę tylko na stronie pozaanetna.pl.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Heheszki, aż miło!

Krystyna z Lidzbarka

Śmiechłem jak norka!

Janusz z Tych(ów

Niezła beka!

Grażyna z Radomia